Jak to zrobić?

Co to jest młóto i jak można je wykorzystać?

28 września 2016

 

Założę się, że większość z Was nigdy nawet nie słyszała o młócie. Jeszcze do niedawna sama nie byłam świadoma, że takie coś w ogóle istnieje. I nie ma w tym nic dziwnego – o ile ktoś nie interesuje się piwem i procesem jego produkcji, w jego słowniku nie będzie pewnie po takim haśle najmniejszego śladu. A szkoda, bo to istny skarb.

Co to jest młóto i do czego się go używa?

W wielkim skrócie, młóto jest produktem ubocznym wytwarzania piwa. W zależności od tego, z jakich zbóż się składa, może mieć ono różne wartości odżywcze. Dwie rzeczy są jednak pewne. Po pierwsze: zawiera mnóstwo błonnika i białka. Po drugie: jest to produkt kompletnie wypłukany z cukrów. Są to główne powody, dla których młóto używane jest najczęściej jako pasza dla zwierząt lub kompost – rośliny rosną ponoć na tym jak marzenie. Chodzą też słuchy o nielicznych browarach, które przetwarzają takie odpady na paliwo do napędzania swoich maszyn browarniczych. Nas jednak najbardziej interesuje trzecia opcja, czyli wykorzystanie młóta w kuchni.

Najczęściej piwowarzy wykorzystują młóto do wypiekania chleba. Ma to najwięcej sensu, ponieważ myśląc o jakichkolwiek zbożach pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to właśnie pieczywo. Ale opcji wykorzystania młóta w kuchni jest o wiele więcej, od naleśników, przez falafele, po panierkę do kurczaka. Mąka z młóta może najzwyczajniej w świecie posłużyć jako zdrowszy substytut zwykłej mąki pszennej, więc nasze ciasta i ciasteczka mogą zyskać kilka punktów do pożywności.

Gdzie można kupić młóto?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – młóta nie dostaniecie w żadnym sklepie. Skąd więc wziąć taki wynalazek?

Najprościej oczywiście samemu warzyć piwo lub mieć w swoim otoczeniu znajomego, który chętnie obdaruje Was młótem. Warzenie piwa staje się coraz modniejsze. Kto wie, może znacie kogoś, kto zna kogoś, kto się tym zajmuje. Jeśli jednak nikt taki się nie znajdzie, możecie zapytać o młóto w lokalnym browarze lub na forum lokalnych piwowarów. Na pewno znajdzie się w Waszej okolicy ktoś, kto chętnie się go pozbędzie.

Jak wykorzystać młóto?

Wilgotne młóto składa się w około 75% z wody i jest przez to podatne na rozwój bakterii i grzybów. Już po kilku godzinach zaczyna się więc robić kwaśnawe, co ujemnie wpływa na jego walory smakowe. Dlatego też, bardzo ważne jest, aby jak najszybciej zabezpieczyć młóto, najlepiej tego samego dnia, którego je otrzymaliście. Pamiętajcie jednak, aby przed jakimikolwiek działaniami pozwolić mu ostygnąć. Oto trzy rzeczy, które możecie zrobić z młótem:

1. Gotowanie z mokrym młótem

Wilgotne młóto świetnie nadaje się jako dodatek do masy na naleśniki, placki oraz ciasta. W zależności od preferencji, możecie zmielić je na papkę (z mniejszymi lub większymi kawałkami ziaren) w robocie kuchennym. Pamiętajcie jednak, żeby zmniejszyć przy tym odpowiednio ilość mokrych składników w cieście. Inaczej masa może się okazać zbyt wilgotna.

2. Mrożenie młóta

Zamrożenie młóta w woreczkach strunowych to najlepsze wyjście, jeśli weszliście w jego posiadanie, ale nie jesteście w stanie zająć się nim tego samego dnia. Niestety, mrożonych ziaren nie da się po wysuszeniu zmielić na bardzo drobną mąkę. Wciąż możecie je jednak wykorzystać tam, gdzie mąka nie musi być drobna, np. jako dodatek do panierek lub ciasteczek.

3. Suszenie młóta

Suszenie młóta to bardzo czasochłonne zajęcie. Wszystko zależy oczywiście od metody suszenia, ilości młóta i jego wilgotności. Zapewniam Was jednak, że jest to warte zachodu – dobrze przechowywane wysuszone młóto wystarczy Wam na bardzo długo. Poniżej znajdziecie informacje o dwóch metodach suszenia młóta.

Jeśli chcecie użyć do tego piekarnika, zacznijcie od rozgrzania go do 90 stopni (większa temperatura upiecze nam ziarna zamiast je wysuszyć). Wyłóżcie blachę papierem do pieczenia i rozłóżcie na nim półcentymetrową warstwę młóta. Nie ugniatajcie go przy tym, ziarna mogą się przez to nierówno wysuszyć. Wstawcie blachę na kilka godzin do piekarnika, zostawiając przy tym lekko uchylone drzwiczki, aby wilgoć miała gdzie uciekać. W trakcie suszenia, kilkakrotnie przemieszajcie ziarna łyżką, aby wszystko równomiernie się wysuszyło. Aby sprawdzić czy młóto jest dobrze wysuszone, przemieszajcie je lekko palcami – jeśli ziarna wciąż są lepkie i wilgotnawe to znak, że młóto musi poleżeć jeszcze w piekarniku. Uzbrójcie się w cierpliwość – suszenie w piekarniku może zająć nawet 7 godzin.

Inną opcją na wysuszenie młóta jest użycie suszarki do grzybów i owoców. Jest to metoda, z której sama korzystam, ponieważ jest o wiele szybsza i pozwala na suszenie większej ilości młóta na raz. Pamiętajcie tylko, aby od czasu do czasu przemieszać ziarna.

Kiedy ziarna będą już wysuszone i ostudzone, zapakujcie je do pojemników hermetycznych lub słoików. Ja osobiście, w takiej formie pakuję tylko połowę otrzymanego młóta – wykorzystuję je później do pieczenia chrupiących ciastek. Resztę wysuszonego młóta wsypuję do robota kuchennego lub młynka do kawy i mielę na drobną mąkę. Nie musicie robić tego zaraz po suszeniu. Różne przepisy wymagają różnego stopnia zmielenia młóta, więc możecie przechowywać całe ziarna i mielić je w miarę potrzeb przed każdym pieczeniem.

Zakończenie

W języku angielskim, młóto to „spent grain”, czyli zboże, które jest zużyte, wyczerpane. Ale czy aby na pewno jest ono bezużyteczne? Nie pozostaje nic innego, jak przekonać się o tym samemu. Przygody z młótem czas zacząć! Najlepiej, oczywiście, od tego przepisu na ciastka lub tego przepisu na muffiny.

Udanych wypieków i pysznych okruszków!

Zobacz także:

2 komentarze

  • Reply m. 7 stycznia 2017 at 22:56

    dzięki, tego potrzebowałam. pozdro z domowego browaru :)

    • Reply Kamila 9 stycznia 2017 at 07:48

      Mam nadzieję, że dużo pyszności z tego wyniknie! :)

    Zostaw wiadomość

    x Chcesz jako pierwszy otrzymywać informacje o nowych wpisach i wydarzeniach?
    Marzy Ci się jeszcze więcej przepisów i porad, stworzonych specjalnie dla Ciebie?
    Dołącz do grona Kruszynek już teraz!
    [FM_form id="1"]