Recenzje

Staub Mini Cocotte – recenzja produktu

29 grudnia 2017

 

Bardzo ubolewam nad tym, że w trakcie poszukiwań sprzętu kuchennego nieczęsto zdarza mi się znaleźć produkt, który byłby jednocześnie solidny i uroczy. Zdaje się, że najczęściej trzeba wybrać jedno kosztem drugiego. Od czasu do czasu jednak wpadnie mi w ręce coś, co spełni oba te wymagania i właśnie o jednym z takim sprzętów będzie dzisiejszy wpis.

Mowa o mini Cocotte, czyli niewielkich ceramicznych naczynkach od firmy Staub. Po wyjęciu ich z opakowania, moją pierwszą myślą było to, że naczynka mają bardzo „okruszynkowy” styl – są małe, urocze, idealne do przygotowania osobnej porcji dla każdego, tak jak lubię. Jedynym rozczarowaniem był napis „Made in China” znaleziony na opakowaniu. Nie pokrywa się on z informacjami znalezionymi na stronie produktu, z których wynika, że miejscem produkcji jest Francja. Nie wiem, na ile taką nieścisłość można traktować jako błąd, ale na pewno wywołała ona u mnie niemały zawód.

Nie będę zagłębiać się w szczegóły dotyczące dokładnych rozmiarów naczynek (informacje na ten temat znajdziecie na stronie internetowej). Powinniście jedynie wiedzieć, że każde naczynko jest w stanie pomieścić 1 porcję dania, czyli ok. 200 ml. To, czy jest to dla Was wystarczająca pojemność, musicie przemyśleć sami. Takie małe naczynka nie są zbyt wydajne, jeśli musimy nakarmić sporą grupę ludzi na raz. Jeśli jednak potrzebujecie tylko kilku naczynek, na kameralny posiłek z przyjaciółmi, jest to zdecydowanie produkt wart uwagi. Świetnie sprawdzi się także w przepisach dla dwojga lub kiedy macie ochotę sobie dogodzić i przygotować tylko jedną porcję Waszego ulubionego dania.

Jeśli chodzi o ich solidność i wytrzymałość, bardzo ważne jest dla mnie to, że naczynka są w stanie wytrzymać temperatury od -20 do +300 stopni Celsjusza. Oznacza to, że mogę spokojnie używać ich zarówno do pieczenia ciast, jak i przechowywania mrożonych deserów, co daje mi bardzo duże pole do popisu. Kolejną zaletą naczynek jest dla mnie to, że bardzo łatwo się je czyści. Zdarzyło mi się już za bardzo przypiec w nich jedzenie i muszę przyznać, że nie męczyłam się zbytnio nad ich doczyszczeniem.

W zestawie znajduje się także pokrywka, dzięki której możemy zachować odpowiednią wilgotność potraw. Dodatkowo, im mniej potrawa paruje, tym mniej wartości odżywczych traci, co jest świetną informacją dla tych, którzy chcieliby przygotowywać w naczynkach dania warzywne. O wiele bardziej cieszy mnie jednak to, jak długo naczynka potrafią trzymać ciepło, przy czym ich rączki wracają do temperatury pokojowej o wiele szybciej niż reszta naczynia. Oznacza to, że można je przenosić z miejsca na miejsce już kilka minut po wyjęciu z piekarnika.

Podsumowując, naczynka pięknie prezentują się na stole i wydają się być bardzo solidne. Ich rozmiar znacznie ogranicza możliwości, jeśli chodzi o liczbę osób, których jesteśmy w stanie nakarmić, a także o rodzaj przygotowywanych dań (200 ml nie jest porcją obiadową, może stanowić tylko jeden element większego posiłku). Mimo to, dla mnie ich rozmiar jest ogromną zaletą, wciąż mogę przygotować w nich cały wachlarz śniadań, przystawek i deserów (takich jak ten). Z doświadczenia wiem, że mini cocotte świetnie sprawdzi się w roli prezentu, szczególnie jeśli obdarowywana osoba ceni sobie dobrą jakość i atrakcyjny wygląd.

Link do sklepu znajdziecie tutaj.

Udanych wypieków i pysznych okruszków!

Brak komentarzy

Zostaw wiadomość

x Chcesz jako pierwszy otrzymywać informacje o nowych wpisach i wydarzeniach?
Marzy Ci się jeszcze więcej przepisów i porad, stworzonych specjalnie dla Ciebie?
Dołącz do grona Kruszynek już teraz!
[FM_form id="1"]